Każdy samochód w końcu kiedyś zacznie rdzewieć, ale odpowiednio zabezpieczony przed korozją – zacznie to robić o wiele lat później. Powinniśmy zatem wiedzieć, co z tym faktem możemy zrobić i co z pośród tego możemy pozostawić fachowcom, a co bylibyśmy w stanie wykonać sami. Pamiętajmy, że w pełni kompleksowa ochrona przed korozją to nader brudna i bardzo pracochłonna robota.

Istnieją samochody, które najlepiej zabezpieczyć przed rdzą od razu po ich zakupieniu. Bardzo znana z problemów z rdzą jest Mazda, ale zdarza się szybko rdzewieć samochodom, które wydawać by się mogło, są szczególnie odporne na trudne warunki atmosferyczne. Tutaj warto wymienić chociażby pikapy – Nissana Navara, Mistubsihi L200 i inne. To tak jak z chodzeniem do dentysty. Lepiej odpowiednio zabezpieczać niż leczyć. Gdy warsztat za w pełni kompleksowe zabezpieczenie antykorozyjne życzy sobie 1500-2000 zł i twierdzi, że cały ten proces zajmie kilka dni, to istnieją spore szanse, że trafiliśmy na uczciwy serwis proponujący profesjonalną usługę.

Ze względu na powolny czas działania poszczególnych środków chemicznych, musi to trwać właśnie tyle czasu. A cena takiej usługi bierze się nie jedynie z kosztów samych preparatów, ale także wynika z nakładu poniesionej pracy. Żeby dobrze zabezpieczyć samochód warto jest zdemontować wszystkie koła, układ wydechowy i wszystkie te fragmenty, na których ma pozostać fabryczna powłoka.